jak-sie-uczyc - Powinienem donieść czy puścić płazem??

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 18-12-2008 18:20
, przez pan n.
Jutro mamy klasówkę z matematyki, od którego zależy moja ocena semestralna, na której zresztą bardzo mi zależy. Dziewczyny z mojej klasy zdobyły pytania od jakiejś superinteligentnej trzecioklasistki, której profesorka zleciła zanieść sprawdzian na ksero. Właśnie jedna z tych dziewcząt zaproponowała mi, że wyśle mi te zadania. Oczywiście odmówiłem. Nie do końca jednak. Wcześniej wyciagnąłem z niej treść zadania dodatkowego. Napisała mi to, ale szybko wymazałem wiadomość tak, że w efekcie nie znam treści. Czuję się okropnie z tym, że choć przez chwilę miałem pragnienie oszukiwania. A ta dziewczyna... Wydawało mi się, że to ona jest klasowym pupilkiem i jest ostatnią osobą, która mogłaby zrobić coś takiego. Mam okropne pragnienie donieść anonimowo wychowawcy, bez podawania nazwisk. I tak dojdą kto to zrobił, bo te osoby nie są orłami z nauk ścisłych. Wiem, że to okropne, ale skoro moja rozmowa z nimi nie pomogła i odmawiają przyznania się, to jakie mam wyjście? Nie chcę w tym współuczestniczyć kryjąc je. CO ROBIĆ?!
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 29-11-2020 00:12:11
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 18-12-2008 18:38
Nie bądź konfidentem przepuść im to bo konfidentow nikt nie lubi...
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 18-12-2008 19:05
, przez MRV
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią.
Każdy ma swoje zasady. ty akurat jesteś uczciwy w takich sytuacjach.

Mam tylko takie pytanie, a mianowicie - do jakiej szkoły chodzisz?
W liceum to przy każdej nadażającej się okazji, przy małym zagrożeniu korzysta się z takich okazji, bo nie jest już tak łatwo, jak w gimnazjum...

Wcale nie musisz w tym uczestniczyć, ponieważ odmówiłeś przyjęcia zadań.
Tylko szkoda, że wziąłeś zadanie dodatkowe, bo z tego co piszesz wychodzi, iż jest to trochę wbrew Tobie. Ale trudno. Nikomu nic nie musisz przecież udowadniać. Ważne, że nie postępujesz wbrew sobie.
I nie powinieneś patrzeć na to ze strony, że zrobiłeś źle biorąc treść tego zadania, bo nie to jest istotne.
Ważne jest to, że przejrzałeś na oczy i się powstrzymałeś od oszustwa.
To się liczy.

Teraz spójrzmy na ewentualny donos, o którym wspomniałeś.
Wg mnie (zapewne też wielu innych), nie powinieneś na nikogo donosić.
Po pierwsze ze względu na to, że niektórzy potraktowaliby Cię jako 'kreta', donosiciela. Takich ludzi się nienawidzi, gdyż są oni postrzegani jako zdrajcy. Skutek tego byłby taki, że potem nawet Ci, którzy nie wiedzieliby tak naprawdę o co chodzi, także by Cię nie lubili...
Tak się często dzieje.
Po drugie, jeżeli byś doniósł, to oberwałoby się też i Tobie, gdyż wziąłeś jedno zadanie. Ci, którym się obrywa nie chcą być sami i wciągają innych ze sobą. To powszechne zjawisko. Jedyny, który Ci tego nie zrobi, to przyjaciel lub bardzo dobry, szlachetny kolega/znajomy.

Przemyśl o jeszcze raz i podejmij decyzję : )
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 20-12-2008 00:03
, przez Sonny123
Niebądz konfidentem ... jak masz swoje zasady, to sie ich trzymaj... ucz sie, niekorzystaj ze sciag i odpowiedzi, ale nierob innym gnoju ;] Ostatnio dostalem 2 godz. przed histą odpowiedzi na sprawdzan... jakby ktos mnie wsypał, to chyba .... niewiem co bym zrobil ;]
I z tego co piszesz myśle, ze wyszlo by predzej czy pozniej od kogo... nauczyciele w szkole to szuje ;] bynajmiej niektórzy... sprzedał byś kolezanki, one poszly by do pedagog i się wypierały... dam ręcę obciąć, że pedagog kazał by cie zawołać do siebie i przy kolezankach musial bys powiedziec ze to one proponowaly ci podanie odpowiedzi... hehe w szkole czasem gorzej piorą glowe jak na komisariacie ;P cos o tym wiem... sumująć DAJ SOBIE SPOKOJ
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 29-12-2008 16:01
, przez adusia240
ja bym nie chciala zeby ktos na mnie doniosl.. chyba bym go .... nie rob sobie klopotow chyba ze chcesz...;)
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 30-12-2008 23:16
, przez chemicloo
powinienes powiadomic dyskretnie jakaś ważną osobę, np. panią od plastyki, albo polonistkę. Bardzo ważne żebys to zrobił. I być może nie dlatego że masz jakies tam wyżuty ale dlatego że ty prawdopodobnie lepiej znasz materiał. nie chcesz się o tym przekonać? Będziesz się martwił o jakies zasady? A czy te dziewczyny mają w ogóle jakieś wątpliwości? To nie tylko twój obowiązek wobec siebie ale także przysługa jaką wyświadczysz wszstkim dookoła, zwłaszcza głupim cwaniarom.
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 31-12-2008 01:35
Nie ucz go być konfidentem bo później może mieć przejebane ...
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 31-12-2008 11:56
, przez chemicloo
nie pomyślałes ze moze miec przejebane jeśli nie będzie donosił. I być może wcale nie dlatego ze ktoś mu za to "do.ebie" "przy.ebie" czy jeszcze jak?), ale dlatego ze sam siebie jeszcze za.ebie. A być może jesli nie doniesie ktoś mu przy.ebie ...i co wtedy? Albo straci kupe forsy? nie ważne w jaki sposób to się stanie, ale wystarczy że dlatego że nie doniósł? Pytam - jakie masz prawo decydować czy np. przez jakieś tam popier.d.lone nie doniesienie będzie miał tak czy inaczej prze.ebane? Nie otrzyma przez to czegoś o czym ty nawet nie jestes w stanie pomyśleć? Nie bycie konfidentem zawsze oznacza bycie nim i tak, tylko wobec kogoś innego, życie ma więcej stron niż ci się zdaje.
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 31-12-2008 17:03
, przez Sonny123
chemicloo jesli tak robisz... to masz szczescie ze nie chodzisz ze mna do szkoly... i mysle ze predzej czy pozniej to sie na tobie zemsci... nikt niebedzie nawet z toba rozmawial,bo bedzie sie bał, że pojdziesz do kogos i " Sttrzelisz z Dupy " ... a to że po pysku pewnie pare razy za donoszenie dostaniesz to oczywiste...
Jestes konfidentem ;] Pr0ste
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 31-12-2008 23:36
, przez chemicloo
konfidentem - to tylko słowo. Powtarzam: nie doniesiesz - będziesz konfidentem w stosunku do głupich cwaniar, które zagubiły chyba swoje miejsce w życiu. Małe zciągnięcie ich na ziemię na pewno im nie zaszkodzi. A ty sonny masz szczęście, że nie chodzisz ze mną... bo pewnie by cie z budy wy.ebali haha:)
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 01-01-2009 18:02
, przez Nicole17
lepiej nie donoś,bo potem mogą się na tobie "odgryzać"
wiem,że to jest wkurzające,w mojej klasie dwie aparatki wpisywały sobie na lekcji oceny do dziennika,też miałam ochotę wysłać anonima,ale odpusciłam
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 01-01-2009 20:55
, przez chemicloo
ja nie miałbym takich oporów. nie można się przecież od razu poddawać. Po co jest w zasadzie szkoła? Nie tylko jest miejscem gdzie się można czegoś nauczyć, ale jest też miejscem gdzie należy porównywać własne osiągnięcia z osiągnięciami rówieśników. Jeżeli jakieś matoły są na tyle niekumate że jedyną drogę do uzyskania pozytywnej oceny widzą w oszustwie, to czy należy im się z tego powodu jakaś ekstra ulga? czy można się spodziewać że w przyszłości nagle staną się uczciwsi? przecież to nie tylko oni wypadają w testach lepiej, względem mnie, ale to ja tracę przez nich swoją lepszą pozycję. Ja pracowałem oni nie. Niech ktoś poda sensowny powód dla którego nie miałbym ukrócić cwaniactwa? Ale powtarzam - sensowny powód, bo teksty w stylu nie bądź konfidentem nic nie wyjaśniają, są tylko nieudolną próbą subiektywnego opisania rzeczywistości i obrony zwykłego cwaniactwa, bogacenia się kosztem innych, indolencji umysłowej, usprawiedliwiania niekompetencji. Ale właściwie czym to usprawiedliwić jęsli pominiemy słowa typu: nie donoś bo to się nie godzi. Ale konkretnie: co się nie godzi? kraść, oszukiwać, czy ogłosić prawdę tak aby wszyscy ją poznali?
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 02-01-2009 00:03
chyba chlopie zycie ci nie mile.. jak chcesz strzelac z ucha... ladnie mowiac...
jak bys szczelil i jka by sie dowiedzieli to czul bys sie jak ostatni idiota... mowi ci to bo wiem jak wyglada teraz moj kolega ktory strzela na psach zeby pojsc za kraty ;)
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 03-01-2009 11:10
, przez pan n.
dzięki za wszystkie odpowiedzi, widzę, że wywołałem małe forumowe "tsunami". zdecydowałem się nic nie mówić, chociaż po pysku raczej bym nie dostał, bo szkoła do której chodzę to prestiżowa szkoła, z której wywalają za przezywanie. tym bardziej zatem dziw mnie bierze, że w mojej klasie znalazły się takie idiotki.

dzięki i pozdrawiam.
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 03-01-2009 12:06
prosze ja Ciebie :) i pozdrawiam
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 03-01-2009 15:48
, przez Sonny123
chemicloo tobie chyba zal dupe sciska ze ty niepotrafisz sobie tak poradzic i musisz sie uczyc?? Kazdy ma swoj sposob na skonczenie szkoly, bo to i tak moim zdaniem etap przejsciowy zycia... no bo przeciez, mozesz byc wykształcony a jak jestes hym... niezaradny, to co ci to da ? A jak ktos jest wygadany, i potrafi kombinowac to juz polowa sukcesu ;) w przyszlosci w pracy tez masz zamiar podkladac swinie wspolpracownikom ? aha... i gdyby przez twoje strzelnie z ucha chemicloo wyrzucili mnie ze szkoly, to daje gwarancje, ze ty tez bys mial przerwe w edukacji ;]
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 03-01-2009 15:49
, przez Sonny123
chemicloo tobie chyba zal dupe sciska ze ty niepotrafisz sobie tak poradzic i musisz sie uczyc?? Kazdy ma swoj sposob na skonczenie szkoly, bo to i tak moim zdaniem etap przejsciowy zycia... no bo przeciez, mozesz byc wykształcony a jak jestes hym... niezaradny, to co ci to da ? A jak ktos jest wygadany, i potrafi kombinowac to juz polowa sukcesu ;) w przyszlosci w pracy tez masz zamiar podkladac swinie wspolpracownikom ? aha... i gdyby przez twoje strzelnie z ucha chemicloo wyrzucili mnie ze szkoly, to daje gwarancje, ze ty tez bys mial przerwe w edukacji ;]
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 03-01-2009 15:51
, przez Sonny123
chemicloo tobie chyba zal dupe sciska ze ty niepotrafisz sobie tak poradzic i musisz sie uczyc?? Kazdy ma swoj sposob na skonczenie szkoly, bo to i tak moim zdaniem etap przejsciowy zycia... no bo przeciez, mozesz byc wykształcony a jak jestes hym... niezaradny, to co ci to da ? A jak ktos jest wygadany, i potrafi kombinowac to juz polowa sukcesu ;) w przyszlosci w pracy tez masz zamiar podkladac swinie wspolpracownikom ? aha... i gdyby przez twoje strzelnie z ucha chemicloo wyrzucili mnie ze szkoly, to daje gwarancje, ze ty tez bys mial przerwe w edukacji ;]
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 04-01-2009 18:42
, przez chemicloo
przerw w edukacji sie nie boje, zresztą człowiek całe życie sie uczy - więc jak to mówią ...nie strasz nie strasz... swoją droga masz rację - szkoła to etap przejściowy, ale co to ma do rzeczy? pewne zasady należy po prostu stosować całe życie!
Ciekawe tylko, że w starożytnej japonii też ludzi krzyżowano, i to za byle co. Zabijano każdą psią mordę za popełnienie byle głupstwa. scinano również gdy wiedziano o przestępstwie a zaniechano zawiadomienia. No, Ale to była kultura samurajów, którą nie każdy pojąć potrafi.
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 04-01-2009 19:46
, przez pan n.
panowie, spokojnie, każdy z Was ma swoje racje i z każdym się zgadzam na swój sposób. po prostu nie zawsze można pozostać w zgodzie ze swoimi przekonaniami i nie ryzykować utraty wszystkiego - przyjaciół, znajomych, szacunku innych, a czasem, jak tu niektórzy sugerują, można nawet utracić nos, zyskać śliwę czy coś w tym guście.

po prostu wyluzujcie ;)
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 05-01-2009 18:07
, przez MRV
@pan n. - co do wyższego posta

Myślę, że po prostu wykorzystały jedną z niewielu sytuacji. Skoro to prestiżowa szkoła, to czasem potrzebna jest i taka forma 'rozrywki'. To urozmaicenie. Nie wiesz jeszcze tego?
Czasem potrzebne jest coś takiego. Masz zgraną klasę?


@Sonny123, chemicloo - postępujecie impulsywnie. Pewne słowa piszecie pod wpływem emocji.
Nieodpowiednie jest to, by pisać komuś przypuszczalny scenariusz przyszłego życia, na podstawie kilku nie obfitujących we wskazującą treść wypowiedzi...
Nie jest to potrzebne, bo obaj możecie pisać tak sobie długo, a i tak może nic nie przyniesiecie dobrego w rozmowie i postępie.


@chemicloo - "pewne zasady należy po prostu stosować całe życie!".
To nie jest chyba dobre rozwiązanie, bo całe życie doświadczamy czegoś nowego, poznajemy nowe zachowania, świat ewoluuje. Czasem w krótkim czasie może się zmienić bardzo wiele. Myślę, że jest to trochę chybiona teoria. Owszem, można stać wytrwale przy czymś do końca, jednakże, gdy to stanie się niewystarczające lepiej iść dalej.

"Ciekawe tylko, że w starożytnej japonii też ludzi krzyżowano, i to za byle co. Zabijano każdą psią mordę za popełnienie byle głupstwa. scinano również gdy wiedziano o przestępstwie a zaniechano zawiadomienia. No, Ale to była kultura samurajów, którą nie każdy pojąć potrafi."
Tylko spójrz na czasy, ludzi i ich zachowania społeczne. Były one mniej wykształcone, aniżeli teraz. Obecnie ta kultura (gdyby samurajowie żyli), zapewne byłaby już inna.
Dobrze byłoby, gdybyś obecnie w samoobronie ciężko ranił innego człowieka, a skazanoby Cię na śmierć za taką głupotę, bądź, uciętoby Ci dłoń, za to, że z głodu ukradłeś komuś jabłko?
Trzeba patrzeć na różne sprawy z wielu stron, pod różnyymi względami, zamiast trwać w zaślepieniu przy jednej teorii.
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 05-01-2009 18:38
, przez pan n.
@MRV,
jestem w pierwszej klasie, więc po 4 miesiącach spędzonych razem trudno mówić o jakiś wielkim zgraniu, ale w sumie tak. a ma to coś do rzeczy?
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 05-01-2009 23:10
, przez MRV
Pytam, bo przy większym zgraniu ekipy, już ludzie mniej więcej znają pomysły innych i nie są one narażane na ostrą krytykę, gdy nie są nienormalne, głupie.
Zależy też, jak to ktoś postrzega, jednakże nie powinno to budzić aż takich kontrowersji.
Reszta wyżej : )
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 06-01-2009 14:54
, przez niska
Tak jak większość radzę Ci, żebyś nie donosił, nie ma to sensu, bo potem nikt Cię nie będzie lubił, tak już niestety jest, że nieuczciwi nie akceptują uczciwego, ale cóż dla dobra sprawy lepiej po prostu to sobie olej

to tyle co bym zrobiła będąc w twojej skórze
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 06-01-2009 17:46
, przez pan n.
drodzy państwo,
dziś był dzień na który czekałem z niecierpliwością, bowiem oddano klasówki. dostałem piątkę, bez ściągania i to mnie najbardziej cieszy. to fakt, było strasznie dużo piątek, a najgorsza ocena 3 ale nikt się nie połapał. póki co. co ciekawe, najsłabsze osoby, które zdobyły te zadania i tak dostały trójki, nawet po dogłębnym przestudiowaniu sprawdzianu w domu. takim już chyba nic nie pomoże. a co do tego skarżenia czy donoszenia to dałem sobie spokój. niech już mają te piątki, i tak niewiele zmienia jedna ocena w obliczu 10 innych, tym bardziej że w większości przypadków jest to jedyna piątka przy dziesięciu trójach...
no cóż, mam skrytą nadzieję, że jakoś się to wyda.

pozdrawiam i dzięki za wszystkie rady :)
Powinienem donieść czy puścić płazem...
Napisano 07-01-2009 14:28
, przez Sonny123
No to gratuluje wiedzy :) Pozdrawiam :)
pytanie:
odpowiedź: